Link 04.05.2007 :: 17:58 Komentuj (17)
posiadanie czegoś na własność jest beznadziejne.
gdy czegoś nie mamy, zabiegamy o to z całych sił, a gdy to dostaniemy, przestaje nas to interesować. normalne to jest? aż dziw bierze jak wszystko z czasem się zmienia. co za szajs. można tylko usiąść, rozłożyć ręce w beznadziei i płakać. a po bezradności przychodzi złość, którą trudno stłumić. więc najlepiej obrać postawę pt. " nic mnie nie interesuje- mam w dupie przyjaciół, chłopaka albo dziewczynę, psa i chomika". to jak tabletka przeciwbólowa. wielka olewka. no...
Link 09.05.2007 :: 19:32 Komentuj (1)

życiowa niedojda, margines społeczny, ograniczona umysłowo fajtłapa i upośledzona schizorfeniczka. no pewnie, konspiracja za konspiracją , jakby nie można było wszystkiego otwarcie, no pewnie, człowieczy konsumpcjonizm mnie przeraża. miszmasz, bałagan, nieporządek. wszystko poukładane datami, nazwiskami, imionami, osiagnięciami, no jasne. jeden mały znaczek potrafi, kurde, muszę to wcisnąć, zespuć humor. chyba stanę się mizantropem, coprawda dopiero jeden dzień bez kontaktu ze światem, ale dobrze mi to robi. narażanie się na obcowanie w jednym pomieszczeniu z nieudacznym jednoniowym, bo jednoniowym, czas tu nie ma znaczenia, mizantropem, może być zaraźliwe. powinnam sobie zaplombować mózg, żeby więcej nie naszła mnie ochota na eksponowanie mojej niewiedzy.zrobili ze mnie cholerny numerek 19 i baw się tu w toto lotka. albo wygrywasz milion, albo do- wi- dze- nia.  gdyby jakiś socjolog wpadł na iście szatański pomysł, jakim byłaby stratyfikacja, z pewnością znalazłabym się na samym dnie pudła wypełnionego badanymi ludźmi. błogostan by mi się przydał, przysięgam, błogostan. jestem zaprzeczeniem człowieka- isioty myślącej. nie inaczej. mam drobniuteńką nadzieję, że to taki cholernie horrendalny przypadek, który niechcący mnie dobił. bomba wybuchowa. ha! schizefreniczne danie główne. ot, co.

czekam na deser.
Link 12.05.2007 :: 12:09 Komentuj (0)
czuje się jak maszyna. w szkole- 100 sprawdzianów tygodniowo. w domu- sprzątaj do upadłego. a potem słyszę, że jestem sztuczna. od niego.

co tu robić jak nie szaleć ze śmiechu??
Link 12.05.2007 :: 23:47 Komentuj (0)

no jak dzieci. doprawdy. jak dzieci.

mrr, buziak! :* :)
Link 15.05.2007 :: 18:00 Komentuj (1)

19 dni nauki
jupi - je !
Link 25.05.2007 :: 23:13 Komentuj (3)
she don't lie
she don't lie
she don't lie
COCAINE

bańki mydlane i turniej.
ktoś tu jest bogiem
i ktoś tu jutro wygra.
ha!
my sweetheart! :*





[Księga gości]

2009: 1 2008: 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007: 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006: 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3



Layout by Komercyjna dla Layout4you
Pictures from Deviantart Pattern from Maru