|
lubię tylko czekoladowy budyń, ponieważ poniekąd czuję się zdrajcą, poniekąd, ponieważ zhańbiłam usta waniliowym budyniem przypadkiem, ktoś najwidoczniej chciał mnie otruć, ten \'wiersz\' potraktuję jako przeprosiny dla czekoladowego budyńka: leżę cała w Budyniu prócz stóp, bo stopy mam suche a on nikczemny w naczyniu wsysa się, mami kubek kruchy przewracam się z boku na boczek i bok bo gdy chcę zrobić najmniejszy krok potykam się, ślizgam i tracę siły nie mogę wstać przez Budyń niemiły jest jedno wyjście- ja albo on któregoś z nas zapowiada sie zgon nas dwoje świat w sobie nie zmieści w mej głowie mordercy już plan szeleści muszę zniszczyć jego budyniorodzinę wtedy morderstwa sam znajdzie przyczynę już widzę kulkę w jego lepkim ciele już jego zwłoki w mikserze mielę już widzę śmierć w jego oczach budynich wystarczy tylko ochnaście torebek rozchylić wysypać zawartość gdzieś, gdzie się rozpłynie i cała rodzina Budynia do góry brzuchami wypłynie (diaboliczny śmiech!) a nie mówiłam?: nie lubię waniliowego! żółtego, podejrzanego Budynia mrocznego! *** szukam nowego habakóka. Komentarze: 09.08.2008 :: 22:18 :: 89.229.70.51 04.08.2008 :: 01:16 :: 87.96.48.10 01.08.2008 :: 21:14 :: 87.96.44.95 31.07.2008 :: 22:33 :: 83.21.123.68 03.07.2008 :: 21:25 :: 79.162.2.254 30.06.2008 :: 13:13 :: 91.94.232.208 30.06.2008 :: 00:49 :: 83.21.246.186 26.06.2008 :: 22:53 :: 213.158.196.108 26.06.2008 :: 22:45 :: 91.94.142.56 26.06.2008 :: 22:41 :: 62.21.76.159 |